Fruktoza

Fruktoza – słodki smak tłuszczu

Fruktoza – słodki smak tłuszczu
4.8 (96%) 5 votes

Hmmm ….  fruktoza jest cukrem, czy tłuszczem ?!? Bo przecież tym i tym nie może być, chyba …

Fruktoza chemicznie jest cukrem. Prostym, słodkim monosacharydem, który spożywany w nadmiarze w naszym organizmie metabolizowany jest do tłuszczu …

Fruktoza to monosacharyd = cukier prosty, czyli taki, który nie podlega już hydrolizie do form prostszych. To fruktoza właśnie zapewnia słodki smak owoców, miodu i zwykłego cukru z cukiernicy. Chemicznie jest ketozą zbudowaną z sześciu atomów węgla. Powszechnie występuje w wielu naturalnych produktach jak np. owoce czy miód.

Poza owocami, miodem czy nawet zwykłym cukrem, fruktozę dostarczamy jeszcze w postaci syropu kukurydzianego (czyli fruktozo-glukozowego) który jest dodawany do wielu artykułów spożywczych celem poprawy smaku, struktury i trwałości. 55% składu HFCS high-fructose corn sweetener stanowi właśnie fruktoza.

Cały sekret tkwi w metabolizmie fruktozy w naszym organizmie

Fruktoza jest wyjątkowym cukrem, jej wchłanianie nie podlega kontroli sprzężenia zwrotnego, czyli tyle ile spożyjemy fruktozy – tyle dokładnie się wchłonie w naszym organizmie. Wszelkim dalszym przemianom może podlegać tylko w wątrobie. Gdy cząsteczka fruktozy wejdzie do hepatocytu na zasadzie dyfuzji biernej od razu zostaje ufosforylowana do fruktozo-1-fosforanu. Stąd nie ma już odwrotu. Rozpada się jedna cząsteczka ATP a losy fruktozo-1-fosforanu zależne są już tylko od ilości jednocześnie zawartej glukozy w pożywieniu oraz od zapasów glikogenu w wątrobie. Są do wykorzystania dwie opcje :

  • Pierwsza – bardziej optymistyczna – zostanie przekształcona do glukozy w skomplikowanym cyklu, który najpierw „tnie” heksozę na dwie mniejsze triozy (glicerolu-3-fosforanu i fosforanu dihydroksyacetonu) , które dalej poprzez kolejne substraty ( difosforan-1,6-fruktozy i fruktozo-6-fosforan) przekształcone zostaną do glukozy – a ta albo będzie spichrzowana w postaci glikogenu, albo zostanie zużyta jako energia w procesie glikolizy.

 

  • Druga – już mniej optymistyczna, za to niestety bardziej realna – to przekształcenie do kwasów tłuszczowych , a dalej do trójglicerydów. A te z kolei budują cząsteczki lipoprotein VLDL krążących we krwi.

 

To w który szlak metaboliczny zostanie włączona fruktoza decyduje glukoza, która zawsze idzie w parze z fruktozą. Ale to właśnie glukoza – chociaż aktywnie transportowana do komórki – chętniej i szybciej ulega przemianom albo w glikogen albo zostaje „spalona” w cyklu Krebsa dając niezbędną energię do życia. A fruktoza – z racji, że i tak się sama dostanie do komórki – musi ulec dalszym przemianom. I ulega. Zostaje zamieniona na tłuszcz .

 

Kolejną kwestią jest brak odpowiedzi insulinowej na fruktozę.

Można by pomyśleć – super sprawa ! Niski indeks glikemiczny, nie ma żadnych wahań insuliny we krwi …. Cudne rozwiązanie dla wszystkich osób borykających się z hiperglikemią.

A tu takie rozczarowanie ….

Nie jesteśmy w stanie z dietą dostarczać TYLKO I WYŁĄCZNIE fruktozy, zawsze towarzyszy jest glukoza. I zawsze glukoza będzie miała pierwszeństwo w każdej przemianie, która ma organizmowi zapewnić energię do działania.

A to, że fruktoza nie podnosi poziomu endogennej insuliny to niestety tak naprawdę kolejny jej minus. Skutkuje to osłabionym poposiłkowym wyrzutem leptyny i greliny. A te trzy substancje (insulina, leptyna, grelina) odgrywają kluczową rolę w centralnym układzie nerwowym w długoterminowej regulacji równowagi energetycznej ustroju, stąd obniżenie stężenia insuliny i leptyny oraz wzrost stężenia greliny mogą powodować zwiększone zapotrzebowanie na spożycie wysokokalorycznych pokarmów, a to prowadzi do zwiększonej syntezy trójglicerydów u osób długotrwałe spożywających artykuły wysokofruktozowe z HFCS. Czyli im więcej fruktozy – tym więcej tłuszczyku się odkłada – tym jesteśmy bardziej otyli. A jeszcze dodatkowo zbyt duże spożycie fruktozy z dietą może przyczyniać się do rozwoju insulinooporności (!) poprzez zmniejszoną fosforylację receptora insulinowego.

 

Ale musimy pamiętać, że fruktoza fruktozie nie równa.

Bo ta zawarta w owocach, to oprócz tego że jest w mniejszości w porównaniu z glukozą , to jeszcze jest związana z błonnikiem. I dzięki naturalnie występującemu błonnikowi fruktoza zawarta w owocach nie jest dla nas taka straszna. Dlatego właśnie rozsądny dietetyk zaleca zjeść owoc, zamiast wypić sok owocowy.  Błonnik reguluje tempo w jakim cukier (i glukoza i fruktoza) trafia do wątroby. Otwiera to ramy czasowe, w których część cukru zostanie już przetworzona robiąc miejsce na następne porcje. Dzięki temu mniejsza ilość fruktozy będzie przekształcona do trójglicerydów i mniej odłoży się w postaci tkanki tłuszczowej.

cukierki, słodycze

Reasumując : myśląc w bardzo uproszczonym schemacie, można pokusić się o stwierdzenie, że fruktoza = tłuszcz.

Jednak sformułowanie to może być prawdziwe, tylko wówczas, gdy fruktozie nie towarzyszy błonnik.

Wystrzegajmy się zatem wysokokalorycznych produktów zawierających fruktozę, a pozbawionych błonnika. Do takich zaliczamy :

  • biały cukier
  • cukier brązowy, melasa
  • cukier trzcinowy
  • cukier z buraków cukrowych
  • syrop z agawy
  • syrop klonowy
  • miód
  • syrop glukozowo-fruktozowy
  • wszystkie napoje/nektary słodzone
  • napoje gazowe
  • wszystkie soki – nawet te wyciskane w domu w wyciskarkach ślimakowych
  • słodycze, wszelkiej maści i rodzaju.

 

To wszystko jest w zasadzie tym samym, może ma inny kolor, smak czy postać. Ale w konsekwencji prowadzi do wzmożonej syntezy de novo w wątrobie lipoprotein i tym samym – tyciu.

Powody, dla których dietetyk eliminuje cukier i słodycze z diety, to nie tylko dodatkowe kilogramy

To i tak nie koniec czarnej listy szkód, jakie nadmiar spożywanej fruktozy wyrządza w naszym organizmie. Nie sposób nie wspomnieć o :

  • silnych właściwościach redukcyjnych fruktozy, w stopniu znacznie większym niż glukoza i laktoza, co daje możliwość aktywnego reagowania z białkami, aminokwasami, i tworzeniu końcowych produktów glikacji białek – w reakcji Maillarda, co odgrywa rolę w patogenezie zaburzeń metabolicznych oraz rozwoju choroby sercowo-naczyniowej ;
  • udziale w niealkoholowym stłuszczeniu wątroby (NAFLD, non-alcoholic fatty liver disease ) poprzez nadmierną akumulację tłuszczów przez hepatocyty i komórki Kupffera w wyniku niepożądanych przemian fruktozy;
  • przyczynia się do rozwoju dny moczanowej ponieważ procesom fosforylacji fruktozy są ściśle powiązane z hydrolizą, z rozpadem ATP i w konsekwencji ze zwiększoną produkcją kwasu moczowego.
6 odpowiedzi
    • Joanna Szmitka-Łuszczyk, dietetyk
      Joanna Szmitka-Łuszczyk, dietetyk says:

      Droga Julio, tyje się od źle zbilansowanej diety i od nadmiaru przyjmowanej energii (w postaci kcal pochodzących z jedzenia). Ale niezaprzeczalnie dieta obfitująca w mnóstwo węglowodanów prostych, nie tylko słodkoości, ale również białego pulchnego pieczywa, w białe polerowane ryże itp …. jest prostą drogą do rozwoju otyłości.

      Odpowiedz
    • Joanna Szmitka-Łuszczyk, dietetyk
      Joanna Szmitka-Łuszczyk, dietetyk says:

      Niekoniecznie. Bardzo dużo będzie zależało w tym przypadku od wydajności enzymów trawiennych, od mikrobiozy jelita , od długości kosmków jelitowych – co z konsekwencji przełoży się na intensywność i skuteczność wchłaniania. Nie bez znaczenia jest również wzajemny stosunek amyloza/amylopektyna. Idąc dalej – powstała już cząsteczka glukoza z wielkocząsteczkowego związku jakim jest skrobia, będzie dostarczała energii do organizmu w rozłożeniu w czasie. W miarę jak będzie “odczepiana” kolejna cząsteczka glukozy od długiego łańcucha. Dlatego odpowiedź glikemiczna organizmu będzie zupełna inna, dlatego też dłużej bedzie odczuwana sytość po posiłku.

      Odpowiedz

Zostaw swój komentarz

Przyłącz się do dyskusji.
Napisz komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *