kompot

Kompoty – najsmaczniejszy sposób na letnie nawodnienie

Kompoty – najsmaczniejszy sposób na letnie nawodnienie
5 (100%) 2 votes

Kompoty – najzdrowszy sposób na letnie nawodnienie

 

Letni czas wakacji to czas szczególny. I chociaż o właściwe nawodnienie organizmu powinniśmy dbać przez cały rok, to jednak w cieplejsze dni musimy o tym wyjątkowo pamiętać.

Pocimy się , a wraz z potem tracimy cenną wodę i część związków  mineralnych.

Jak je uzupełnić?

Pijąc – no właśnie co pijąc?

Najprostsza odpowiedź – pijąc wodę.

Jeśli mówimy o wodach mineralizowanych, wodach średniomineralizowanych czy wręcz wodach leczniczych (np. Zuber, Dąbówka, Mieszko itp. itd.) to jest to prawda.

Jeśli jednak w upalne dni będziemy próbować nawodnić się czystą wodą H2O, to skutek może być wręcz odwrotny.

Ja znam o wiele lepszy, smaczniejszy i bardziej owocowy sposób nawodnienia i jednoczesnego odżywienia naszego organizmu – kompoty.

Dokładnie tak. Tradycyjne, domowe kompoty przyrządzane na bazie owoców sezonowych ALE JUŻ BEZ DODATKU CUKRU CZY JAKICHKOLWIEK INNYCH SUBSTANCJI SŁODZĄCYCH.

Niektórym osobom kompoty mogą kojarzyć się z barami mlecznymi, jako kolorowe, przesłodzone, lepkie napoje nalewane z wielkiego gara do komunistycznych szklanek …. Rzeczywiście nie jest to zachęcający obraz ….

Opowiem Wam jak mnie się kojarzą kompoty ….

Kompoty to nieodłączny element moich wakacji spędzanych u babci na wsi. Przygotowywane każdego dnia świeże, każdego dnia inna kompozycja smakowa, nowy bukiet owoców … Zawsze w tym samym garnuszku, białym z niebieskimi niezapominajkami.

Moje wspomnienie kompotu to obraz mojej Babci, która każdego poranka zbierała świeże owoce, łączyła w garnku zalewając wodą, uzyskując napój, który „miał tę moc”. Zapach gotujących się na wolnym ogniu owoców budził mnie  😊 wiedziałam, że to będzie kolejny dobry dzień.

To wspomnienie pozostało. I chociaż Babci już nie ma, to tradycja przyrządzania kompotów pozostała …

W moim domu nie ma miejsca na przetworzone, przesłodzone i naszpikowane konserwantami i sztucznymi barwnikami soki owocowe. W moim domu niezmiennie od lat gotuje się kompoty.

Dlaczego?

Bo są pyszne.

Bo są zdrowe.

Bo zaspokajają pragnienie, odżywiają, ba! nawet  dbają o skórę.

Kompot, to wywar. Owoce w kompotach zachowują smak, aromat oraz część wartości odżywczych. Z ugotowanych owoców można przygotować przecier,  jako dodatek np. do białego twarogu , budyniu czy puddingu z nasion CHIA.    Przypominam, że rozgotowane owoce dostarczają nam dużo  cennego błonnika. Owoce poddane obróbce termicznej podczas gotowania w kompocie są też o wiele łagodniejsze dla wrażliwego przewodu pokarmowego.

Gotując kompot można oczywiście łączyć różne owoce, tak aby uzyskać ciekawy i ulubiony smak. Poprawią go niewątpliwe cynamon, imbir , wanilia czy  goździki. Pamiętajmy też aby dodać mięty, melisy a nawet bazylii lub innych ulubionych ziół.

Kompoty najlepiej gotować bez cukru ale z dużą ilością owoców, tak aby  uzyskać  prawdziwie owocowy smak.  Słodsze kompoty uzyskamy dodając więcej gruszek, śliwek, winogron i np. suszonych NIESIARKOWANYCH daktyli, czy NIESIARKOWANYCH rodzynek.

Kompot to smaczny i zdrowy napój. Nie ma w nim sztucznych barwników ani środków konserwujących. Można bez obaw podawać go dzieciom zamiast soczków w kartonach. Kompoty są bardzo pożywne – opierają się w dużej mierze na owocach, które są cennym źródłem witamin i składników odżywczych.

Pijmy kompoty!

Poniżej opisuję ogólne zasady ich przygotowania.

Składniki:

  • różne owoce sezonowe, np.: jabłka, śliwki, gruszki, truskawki, brzoskwinie, wiśnie, winogrona, czereśnie, jeżyny, porzeczki, melony, morele, maliny, jagody itp.
  • różne owoce suszone np.: jabłka, gruszki, śliwki, morele, czarne porzeczki, aronie, dzikaróża itp.

(opcjonalnie)

  • zioła np.: mięta, lipa, rozmaryn, dziewanna itp.
  • przyprawy: goździki, cynamon, wanilia, imbir itp.
  • woda

Wykonanie:

Wybrane owoce myjemy i kroimy na mniejsze kawałki. W zależności od ich rodzaju dodatkowo wykrawamy gniazda nasienne oraz usuwamy pestki.

Dobieramy proporcje mając na uwadze ilość posiadanych owoców i/ lub to, ile chcemy ugotować kompotu: garnek napełniamy owocami do poziomu ok. ¾ i zalewamy wodą „po brzegi” (tak, aby nie kipiała). Gdy woda zaczyna wrzeć, dodajemy przyprawy lub zioła np. mięta, melisa (opcjonalnie). Gotujemy pod przykryciem ok. 20-30 min. Nie dodajemy cukru! W zależności od rodzaju wykorzystanych owoców kompot powinien być wystarczająco słodki ze względu na słodycz owoców. Jeżeli przyrządzamy go używając samych kwaśnych owoców (np.: malin czy wiśni), to ewentualnie dosładzamy miodem (najlepiej już w kubku, by miód nie stracił wartości odżywczych).Eksperymentujcie z łączeniem różnych owoców – naprawdę warto

Nie zapominajmy też o kompotowych przetworach . Można przygotować je najlepiej bez dodatku cukru, wsypując lub wkładając owoce do słoików, a po zakręceniu pasteryzując.

 

 

2 odpowiedzi
  1. Daniel Tarka
    Daniel Tarka says:

    Wspaniały artykuł!
    Właśnie czegoś takiego szukałem! :) Zdecydowanie powinniśmy pić więcej naturalnych kompotów zamiast kupować sztuczności, które nas trują i niczego dobrego nie przynoszą. Niestety często zapominamy się i jesteśmy chyba też za leniwi w tych czasach, kiedy to wszystko leży na półkach sklepowych na wyciągnięcie ręki.
    Jestem świeżo po zrobieniu swojego kompotu ze śliwek oraz wiśni. Oczywiście bez cukru.:)
    Przypomniały mi się czasy z dzieciństwa kiedy to takie kompoty robiła moja kochana babcia, której niestety już nie ma.
    Dziękuję i czekamy na kolejne świetne wpisy! :)

    Odpowiedz
    • Joanna Szmitka-Łuszczyk, dietetyk
      Joanna Szmitka-Łuszczyk, dietetyk says:

      Dziękuję za komentarz i za każde miłe słowo. Zdecydowanie – warto przypomnieć sobie o kompotach :-) Pozdrawiam serdecznie

      Odpowiedz

Zostaw swój komentarz

Przyłącz się do dyskusji.
Napisz komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *