Prebiotyki w diecie

Nakarm swoje jelito. Rola PREbiotyków w naszej diecie

Nakarm swoje jelito. Rola PREbiotyków w naszej diecie
4 (80%) 4 votes

Obecność bakterii probiotycznych w świetle naszego jelita jest kwestią niewątpliwie bardzo pożądaną. Aby zapewnić ich odpowiednią kolonizację można albo zwiększyć podaż probiotyków z żywnością, bądź można wprowadzić do swoich jadłospisów substancje stymulujące wzrost i namnażanie korzystnych bakterii w organizmie ludzkim. Składniki żywności mające wpływ na zwiększenie aktywności probiotyków nazywamy prebiotykami. Prebiotyki są  to związki węglowodorowe nie trawione przez układ pokarmowy, ALE ulegające w nim fermentacji dzięki czemu są dobrym źródłem energii i węgla dla probiotycznych szczepów bakterii już bytujących w jelicie.
Prebiotyki są bardzo rozpowszechnione w świecie roślinnym,  zawarte są w ponad 35 000 pokarmach pochodzenia właśnie roślinnego. W roślinach substancje o charakterze prebiotycznym funkcjonują jako włókno pokarmowe, jednakże nie każde włókno może spełniać warunki prebiotyku. Wynika to z faktu, iż błonnik może być wykorzystywany przez większość drobnoustrojów bytujących w jelicie grubym , natomiast prebiotyki fermentowane są jedynie przez ściśle określone szczepy.
W naturze prebiotyki magazynowane są w formie zapasowych cukrów roślinnych, nazywanych fruktanami, ze względu na budowę chemiczną charakteryzującą się obecnością sacharozy na końcu łańcucha z dołączonymi do niej resztami fruktozowymi.
Fruktany występują w dwóch głównych formach: w formie krótkołańcuchowych fruktooligosacharydów FOS lub jako długie łańcuchy inuliny.

W dużych ilościach gromadzone są przez: cykorię, karczochy, topinambur, czosnek, cebulę, jęczmień, pszenicę, pomidory, ryż, liście buraka, szparagi, banany, zawarte są także w miodzie.

Poza metodami naturalnego pozyskiwania substancji prebiotycznych na zasadzie bezpośredniej ekstrakcji z nieprzetworzonych surowców jak np. otrzymuje się oligosacharydy sojowe czy inulinę, do produkcji prebiotyków na skalę przemysłową wykorzystywane są procesy chemicznej hydrolizy enzymatycznej i w taki sposób wytwarzana jest m.in.: laktuloza oraz galaktooligosacharydy, maltoligosacharydy, izomaltooligosacharydy.

Oligosacharydy – dzięki swoim cennym właściwościom technologicznym – wykorzystywane są w wielu artykułach spożywczych np. jako zamienniki tłuszczu w produktach typu „light” lub cukru w produktach dla diabetyków. Poza tym przemysł spożywczy wykorzystuje ich dobrą rozpuszczalność w wodzie dzięki czemu produkt końcowy zyskuje lepszą stabilność, konsystencję i smak. Z tego względu prebiotyczne oligosacharydy dodawane są do: jogurtów, serków twarogowych, śmietany, mlecznych deserów, napojów, pieczywa, ciast, czekolad, zup i sosów oraz żywności dla niemowląt.

Jednakże aby zaklasyfikować dany produkt do prebiotyku wymagane jest podanie pochodzenie i źródło substancji, jej czystość, strukturę i skład chemiczny.

Najistotniejsze kryteria jakie muszą spełniać prebiotyki to:

  • nie podleganie hydrolizie i wchłanianiu w przewodzie pokarmowym
  • zdolność obniżania pH treści jelitowej
  • uleganie całkowitej fermentacji przez bakterie sacharolityczne
  • łatwe do uzyskania na skalę przemysłową.

Jako dietetyk szczególnie polecać prebiotyki osobom

Tak naprawdę każdy z nas powinien pamiętać o obecności prebiotyków w diecie, bo przecież każdemu z nas zależy na zdrowych i dobrze pracujących jelitach. Ale szczególnie na prebiotyki w swoim planie żywieniowym powinny zwrócić uwagę osoby po leczeniu antybiotykami. Ponieważ stosowanie prebiotyków w kuracjach przeciwbakteryjnych wiąże się z znacznym przyspieszeniem zasiedlania przewodu pokarmowego bifidobakteriami, regeneracją mikroflory jelitowej, wyhamowaniem rozwoju drobnoustrojów patogennych, które nie mogą namnażać się w zakwaszonym środowisku.
Dodatkowo warto wprowadzić substancje prebiotyczne do codziennej diety osób z podwyższonym poziomem cholesterolu – szczególnie tego “złego”. Prebiotyki bowiem mają zdolność do zmniejszania poziomu LDL-cholesterolu. Poza tym przyczyniają się do wzrostu bioprzyswajalności wapnia, żelaza, cynku, miedzi – poprzez wzrost ich rozpuszczalności w niskim pH treści jelitowej. Mają udowodniony wpływa na stymulację (pobudzenie) układu immunologicznego do lepszej i bardziej wydanej pracy w obronie naszego organizmu. A co bardzo istotne w wielu dietach – mają niska wartość kaloryczną. Czyli nas ‘nie tuczą’, ale za to nasze bakterie jelitowe mają prawdziwą ucztę, podziękują nam za to zdrowszym brzuszkiem.

0 odpowiedzi

Zostaw swój komentarz

Przyłącz się do dyskusji.
Napisz komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *